Medytacja- jak zacząć?

Od samego początku, zakiełkowanej myśli : chcę się nauczyć medytować, po dzień dzisiejszy , minęła dość długa droga.

Przyznam szczerze, że najwięcej zawdzięczam mojemu słodkiemu lenistwu- po prostu.

O tak!

Sama medytacja w sobie nie jest trudna!

Ciężko, owszem jest na początku, by uspokoić myśli, usiedzieć w miarę w bezruchu, pozbyć się nawyku sprawdzania powiadomień 🙂

No cóż a, ale kto powiedział że ma być łatwo i przyjemnie?

Bez tego nie byłoby żadnej satysfakcji!

Ja i tak w kwesti medytacji jestem laikiem, ale zakręciła mnie ona tak pozytywnie, że muszę podzielić się z Wami tą cudownością!

No tak.

Medytację uważam jako powrót do korzeni, do czegoś co głęboko w nas drzemie, ale sami o tym zapomnieliśmy w dzisiejszej erze rozpraszaczy.

Więc , jeśli mamy to w sobie, to żadna trudność by to wyciągnąć 😉

Tak to sobie tłumaczę.

OK przejdźmy do praktyki u samej podstawy:

Najtrudniejsza czynność to myśli…one po prostu szaleją w naszej głowie ( szczególnie u kobiet : co jutro ubiorę, co zjem, jaka będzie pogoda, z kim się spotkam, czy wyprałam ulubioną sukienkę…) końca nie widać.

Znacie to?

Więc siadamy, lub się kładziemy i kazdej myśli zaczynamy się przyglądać ale tylko przyglądać.

No i w tym cały szkopuł. Nie myślimy i ciągniemy kolejną myśl , zatracając się w emocjach które w nas wzbudza, tylko przyglądamy się niej i pozwalamy iść dalej , spokojnie.

Oki

Przychodzi myśl o jutrzejszej pogodzie- przyglądasz się tej myśli, nie zagłębiasz się jaka będzie pogoda, tylko patrzysz na tą myśl i pozwalasz jej odejść.

Zastanawiasz się skąd przyjdzie kolejna myśl, co to może być za myśl.

Po chwili zauważysz że faktycznie, tych myśli jest co raz mniej, a Twój oddech się uspokaja.

Wdech, wydech

Spokojnie

Przyszła myśl, ok, obejrzyj ją i pozwól jej odejść.

Nie rób nic na siłę, nie zmuszaj się i nie karć , jeśli coś nie wychodzi.

To jest dla Ciebie , by Cię odprężyć. Pamiętasz?

Z czasem naprawdę wejdziesz we wprawę! Będziesz Mistrzem Medytacji!

Wszyscy będziemy!

A co!

Takie ćwiczenie możesz robić przez tydzień, rano lub wieczorem.

Jedyna uwaga jest taka, byś był sam / sama w pomieszczeniu podczas wyciszania. To da Ci swobodę.

Po tygodniu zacznij wprowadzać kolejny etap, po wyciszeniu myśli odprężaj każdą swoją część ciała po kolej zaczynając od stóp.

Czuję jak moje palce u stóp się rozluźniają, jest im ciepło i błogo, stają się ciężkie…

i tak po czubek głowy!

Nie złość się jeśli w połowie zaśniesz! Nie złość się jeśli pogubisz niektóre partie ciała.

Ciesz się chwilą relaksu i spokoju , to dla Ciebie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *